Składniki
Instrukcje
Mięso oczyszczamy i wbijamy w nie kawałki boczku, ze wszystkich stron dokładnie solimy, przyprawiamy, skrapiamy octem i wkładamy do naczynia do pieczenia. Dodajemy olej, cebulę i marchew, liść laurowy, kulki czarnego i ziela angielskiego, przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do lodówki na minimum dwa dni. Następnie mięso podlewamy wywarem, ponownie szczelnie przykrywamy folią aluminiową i pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 4 godziny.
Podczas pieczenia mięso obracamy, aby równomiernie się upiekło, w razie potrzeby podlewamy płynem. Miękkie mięso wyjmujemy z naczynia, kroimy na plastry, skrapiamy roztopionym masłem, lekko podlewamy i odkładamy przykryte folią aluminiową z powrotem do piekarnika, już nie pieczemy, tylko lekko podgrzewamy.
Sos
Z wywaru usuwamy wszystkie przyprawy i miksujemy na gładko lub przecieramy przez sitko. W garnku robimy zasmażkę z masła i mąki, rozrzedzamy wywarem, dodajemy przetartą warzywną i gotujemy na małym ogniu przez około 15 minut.
Następnie dodajemy śmietanę i doprawiamy sos solą, przyprawami i octem, a następnie gotujemy jeszcze około 5 minut. Kluski: Klasyczne kluski drożdżowe robię z mąki półgrubej (około 450g), lekko podgrzanego mleka (około 200ml), 1/2 kostki świeżych drożdży, 1 łyżeczki cukru, 2 łyżeczek soli i 1 jajka. Do miski wsypuję mąkę, robię dołek, kruszę drożdże, wsypuję cukier i wlewam mleko. W środku dokładnie mieszam i zostawiam na wyrośnięcie, następnie po bokach wsypuję sól i na koniec wszystko mieszam z resztą składników w misce i zagniatam, a w razie potrzeby dosypuję mąki, aż ciasto tak zwane "nie szepta" czyli przestaje lepić się do brzegów miski i na powierzchni zaczynają tworzyć się takie jakby pęcherzyki.
Zostawiam przykryte w folii do wyrośnięcia, po około 1 godzinie ponownie zagniatam i zostawiam ponownie do wyrośnięcia. Wyrośnięte dzielę na 3 równe części, formuję bułeczki, ładnie mocno tocząc, aby uciekły niepożądane pęcherzyki powietrza, wałkuję kluski i zostawiam ponownie pod folią do wyrośnięcia. Podczas wyrastania w każdej kluskę trzy razy obracamy, aby wyrastały równomiernie. Wrzucamy do wrzącej osolonej wody i gotujemy przykryte pokrywką przez 15 minut na lekkim ogniu (mam indukcję, więc na poziomie 6) i w połowie gotowania kluski w garnku obracamy spodem do góry i ponownie przykrywamy, aby nie zleżały.
Następnie należy szybko wyjąć na deskę i kilka razy nakłuć, ja to robię dużą widelcem do pieczonego mięsa, można na przykład też szpikulcem. Ciepłe kroimy nitką na plastry. Podajemy z kluskami.