Składniki
Instrukcje
Do części podgrzanego mleka kruszymy drożdże, dodajemy łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, a następnie dokładnie mieszamy. Powstały zaczyn wlewamy do miski z mieszanką mąki, proszku do pieczenia i soli, dodajemy resztę mleka i olej, a następnie jogurt i wyrabiamy gęste ciasto. Potem przekładamy je na stół i jeszcze rękami ładnie zagniatamy.
Gotowe ciasto wkładamy do natłuszczonego !!! woreczka foliowego, szczelnie zamykamy i odkładamy do lodówki.
A teraz już zależy od nas, czy będziemy przygotowywać langosze już następnego dnia, czy zostawimy ciasto do odpoczynku na spokojnie przez kolejne 3-5 dni. Z ciasta odcinamy mniejsze kawałki, które rozwałkowujemy na natłuszczonym blacie roboczym i zostawiamy je na chwilę, aby 'napuchły'.
Następnie smażymy w głębokim oleju z obu stron na złoty kolor.
Jedna wskazówka od producenta: Po włożeniu ciasta do oleju bierzemy chochlę, nabieramy wrzącego oleju i polewamy langosza, pięknie się napuszy i będzie jak obłoczek.
Gotowe langosze zostawiamy do odsączenia nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku i podajemy jeszcze ciepłe.
Ja smaruję je mieszanką kwaśnej śmietany i czosnku, rozgniecionego z solą i posypanego startym twardym serem. Kuba jeszcze polewa to litrem ketchupu i jest najszczęśliwszym dzieckiem na tej planecie.