Składniki
Instrukcje
W garnku zagotowujemy wodę z tłuszczem i solą, do wrzącej mieszanki wsypujemy od razu całą mąkę, płytę zmniejszamy i mieszamy, aż ciasto przestanie lepić się do garnka i na ściankach nie utworzy się tylko całkiem nieznaczny biały nalot (trwa to około 5 minut). Zdejmujemy z płyty i przy okazjonalnym mieszaniu zostawiamy do ostygnięcia. Następnie łyżką po jednym wbijamy jajka, wszystko dokładnie mieszamy na gładko. Gotowe ciasto wkładamy do rękawa cukierniczego z ściętą końcówką i wyciskamy na natłuszczoną masłem blachę pączki. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 10 minut w 200 stopniach, potem zmniejszamy do 170 i pieczemy jeszcze przez 10 minut. Pieca nie otwieramy przed czasem!!! Jeszcze gorące przekrawamy i po ostygnięciu napełniamy kremem i smarujemy polewą.
Krem
Tak przygotowany krem jest wprawdzie mniej puszysty niż ten klasyczny maślany, ale ma jedną ogromną zaletę... nie robi się grudek. Przygotowuję go dzień wcześniej, aby dobrze ostygł.
Z mleka, cukru i proszków budyniowych gotujemy gęsty budyń i do jeszcze gorącego stopniowo dodajemy łyżką masło. Częściowo ostudzone przekładamy do miski, przykrywamy szczelnie folią spożywczą i gdy wszystko ostygnie, wkładamy do lodówki. Drugiego dnia wyjmujemy z lodówki, dokładnie ubijamy ręcznym mikserem i możemy użyć.
Dziś dodałam na warstwę kremu jeszcze ubijaczki. Używam instant (na 200ml bardzo schłodzonego mleka daję 2 saszetki proszku), nie opada i pięknie trzyma kształt nawet drugiego dnia.
Polewa
Wszystko mieszamy na gładko trzepaczką i przygotowaną polewą polewamy pączki. Gotowe pączki odkładamy do chłodu przynajmniej na chwilę, aby polewa stężała.